Kotlina Danakilska

Kotlina Danakilska uważana za najmniej przyjazny człowiekowi region na Ziemi, położona jest w północno-wschodniej Etiopii, w pobliżu granicy z Erytreą. Obejmuje obszar depresji leżącej około 120 m. poniżej poziomu morza, stanowiącej część systemu Ryftów Wschodnioafrykańskich, wyjątkowo aktywnej strefy tektonicznej i wulkanicznej.
Wulkan Dallol to najniżej położony czynny wulkan na Ziemi (partie szczytowe na poziomie -40m). W rozległym obniżeniu na szczycie o powierzchni kilkudziesięciu hektarów wykształciły się wyjątkowo barwne struktury ewaporytów, czyli wytrąconych z gazów i gorących wód związków chemicznych soli, siarki, potasu itp.
Jest to bez wątpienia najpiękniejsze tego typu miejsce na świecie. Aktywny od kilkunastu lat wulkan Erte Ale zachwyca zaś kraterem o średnicy ponad 100 m i głębokości około 40 m., w którym stale strzelają w górę fontanny rozżarzonej czerwonej lawy. Część powierzchni Kotliny zajmują rozległe solniska, które zresztą są źródłem pozyskiwania przez Afarów soli. Turystycznie do niedawna była zupełnie niedostępna nie tylko ze względu na panujące tu wysokie temperatury, ale głównie przez tutejszą ludność Afarów, którzy porywali obcych dla okupu. To wszystko nie odstrasza jednak tych, którzy chcą poznać ten arcyciekawy, z punktu widzenia przyrodniczego, obszar.

„… W tej miejscowości trzeba uzyskać zgodę na dalszą podróż i opłacić ochronę policyjną. W każdym samochodzie powinien znaleźć się jeden policjant, uzbrojony w kałasznikowa z ostrą amunicją. Po długich negocjacjach dotyczących opłaty za opiekę udało się późnym popołudniem ruszyć dalej. Wśród malowniczych formacji skalnych mijamy niewielkie afarskie wioski, których mieszkańcy nie wykazują szczególnej radości z faktu naszego tutaj przybycia. Wreszcie osiągamy poziom morza, oczywiście nie nad jego brzegiem, tylko w zachodnim obrzeżeniu Kotliny. Za nami bardzo urozmaicone krajobrazy Wyżyny Abisyńskiej, przed nami zaś płaskie powierzchnie Pustyni Danakilskiej, pokryte piaskiem, żwirem i skalnym rumoszem, pozbawione roślinności…”

…Wielbłąd jest w stanie unieść około 30 takich kostek. Po całodziennej pracy pod gorącymi promieniami słońca, bez skrawka cienia, późnym popołudniem formowane są karawany, które ruszają na zachód. Pierwszą noc spędzają w M’hamed Ilah, a potem po przebyciu około 100 km w ciągu kilku dni, docierają do Mek’ele. Tam sól sprzedawana jest po około 2 dolary za kostkę. Służy uzupełnianiu soli w organizmach zwierząt domowych. Jest zbyt zanieczyszczona drobnym pyłem, aby mogła być przydatna do celów spożywczych w gospodarstwach tutejszych mieszkańców. Działalność taka prowadzona jest od wieków i także teraz na początek XXI wieku. Pod wieczór wracamy do osady M’hamed Ilah. Spędzamy tam kolejną noc. Wcześnie rano wyruszamy na południe przez pustynię, gdzie ponad płaski teren pokryty piaskami i niewysokimi wydmami, wznoszą się wulkany…”