Antarktyda i pingwiny

Statek Aleksey Maryshev
W Cieśninie Drake'a
Spękane lody Antarktydy

Antarktydę, położoną na południu naszego globu, określa się często jako kraina śniegu i lodu, biały ląd, siódmy kontynent, lodowy kontynent. Antarktyda i otaczające ją wody trzech oceanów, na których występują archipelagi wysp to krajobrazy, przepełnione bielą śniegu i lodu. Kontynent ten jest tylko w 1% wolny od lodu, a wyspy pokryte są w znacznej części lodowcami. W związku z nietypowymi warunkami przyrodniczymi, życie organiczne jest tutaj również wyjątkowe. Roślinność reprezentują mchy i porosty, które znajdują dla siebie niewielkie powierzchnie. Wśród zwierząt dominuje fauna morska, której większość przebywa na niewielkich odcinkach skalistego wybrzeża lub skromnych zimnych plażach. Stada różnych gatunków pingwinów, fok i słoni morskich, z zachowaniem 5 m ochronnej odległości, można godzinami podglądać z bliska, bo tutejsza fauna nie obawia się człowieka.

Pingwin białobrewy
Pingwin Adeli
Pingwin maskowy -policjant

Najbardziej sympatyczne stworzenia zimnej południowej krainy to pingwiny. Na wszystkich wodach i wyspach Antarktyki można spotkać kilkanaście ich gatunków, jednak najbardziej popularne to pingwiny białobrewe. Nazwę swą zapewne posiadają od umieszczonego tuż nad okiem białego łuku. W czarnym skafandrze z białym znamieniem i czerwonymi stópkami wyglądają niezwykle sympatycznie. Pingwiny Adeli są mniej kolorowe. Od innych braci odróżnia je biała obwódka wokół oczu. Ciekawym zjawiskiem można nazwać pingwiny maskowe, czyli „policjantów”. Wydawałoby się, że pochodzą rodem z Londynu i że właśnie po tamtejszych stróżach prawa odziedziczyły charakterystyczny pasek pod brodą, który zwykle podtrzymuje czapkę na głowie.

Pingwiny królewskie
Pingwin złotoczuby
Pingwiny magellańskie

Ciekawymi osobnikami wśród świata ptactwa antarktycznego są skocze skalne, którym na głowach, jakby z uszu, wyrastają żółte odstające piórka, niczym karnawałowe ozdoby. Podobną barwą szczycą się pingwiny złotoczube, których główki pokryte są wręcz złocistymi refleksami. Na brzegach Georgii Południowej, wyspie oddalonej o 1,5 tys. km od Antarktydy, w 80% pokrytej przez lodowce, znalazły swoje siedliska setki tysięcy pingwinów. Wśród nich są jedne z najpiękniejszych i największych – królewskie, z żółto-pomarańczowym ubarwieniem, zdobiącym głowę i piersi. Podobne do nich są jedynie pingwiny cesarskie, jeszcze większe, mieszkające głównie u wybrzeży Antarktydy od strony australijskiej. Sympatyczne ptaki we „frakach” mają swe siedliska nie tylko w Antarktyce. Kilka ich gatunków można spotkać poza kręgiem polarnym. Wyspy Falklandy, zwane także Malwinami, położone tuż obok południowych wybrzeży Argentyny mogą poszczycić się małymi pingwinami magellańskimi, ozdobionymi przez przyrodę podwójnym biało-czarnym pasem na tułowiu. Niewielkie ptaki pływające można spotkać również u południowych wybrzeży Afryki, gdzie noszą nazwę – małe lub w południowej Australii, gdzie zostały nazwane przylądkowymi. W styczniu turyści mogą oglądać pingwiny antarktyczne wraz z towarzyszącymi im małymi dziećmi, które jeszcze nie odseparowały się od rodziców. Potomstwo każdego gatunku tych ptaków jest inne od pozostałych. Niektóre są szare, inne przybierające formę zbliżoną do dorosłych osobników, jeszcze inne- odziane grubym puchem, zupełnie nie przypominają pingwinów...

 

Czas na karmienie
Dużo nas...
W co tu się zabawić?